eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

PracaGrupypl.praca.dyskusjeRóżnicowanie wynagrodzenia a jednakowa pracaRe: Różnicowanie wynagrodzenia a jednakowa praca
  • Data: 2005-06-02 16:19:27
    Temat: Re: Różnicowanie wynagrodzenia a jednakowa praca
    Od: Zbyszek Tuźnik <d...@b...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Tomek napisał(a):

    > Poprawka:
    > Drugi chciał zarabiać dokładnie tyle samo co w rzeczywistości pierwszy, ale
    > pracodawca stwierdził, że tyle nie da i tyle.
    > W dodatku sugerował, że wspomniana druga osoba właśnie tyle zarabia.

    No cóż tak właśnie - mniej więcej - wyglądają negocjacje
    nierównoprawnych partnerów.

    > Nie wiem jak Ty, ale z definicji słowa "dyskryminować" - "ograniczać w prawach,
    > prześladować; stosować dyskryminację" tym właśnie bym nazwał odmówienie
    > pracownikowi prawa do godziwego/pożądanego wynagrodzenia,

    O cholera.... jutro idę do szefowej, żeby przestała mnie dyskryminować i
    dała 2k podwyżki, wiem pociąłem sens, ale nie mogłem się powstrzymać,
    dalej będzie poważniej.

    gdy nie ma żadnych
    > podstaw do zaniżenia wynagrodzenia w porównaniu do innego pracownika na tym
    > samym stanowisku.

    Cóż... jak to w negocjacjach, z pewnego pkt. przegrałeś, no bo nie
    osiągnąłeś zakładanego celu - dostawać tyle co kolega - z drugiej
    wygrałeś bo masz pracę, której chciałeś/potrzebowałeś - inaczej przecież
    byś tej oferty nie przyjmował, prawda? Pracodawca wygrał bo kupił taki
    sam towar - pracownika - po cenie niższej niż poprzednio.

    > Tu jedyną podstawą jest postawa pracodawcy, który liczył na to, że zrobi sobie z
    > Ciebie "frajera".

    Obawiam się, że twoje nastawienie jest niewłaściwe... a raczej, że masz
    co najmniej skrzywione - oczywiście moim zdaniem - spojrzenie na
    rzeczywistość. Bo póki co to zdajesz się uważać, że pracodawca
    przyjmując cię do pracy zrobił ci krzywdę i wyszedłeś na frajera i
    śmieją się z ciebie po kątach...

    > Jak byś się znalazł w sytuacji, gdy kolega, który skończył te same szkoły i
    > teraz siedzi obok Ciebie i robi dokładnie to samo co Ty przez te same 8
    > godzin / a w dodatku czasami nawet nawzajem się zastępujecie/ dostawał co
    > miesiąc 200 zł więcej?

    Rozejrzałbym się na rynku pracy po czym poprosiłbym o podwyżkę,
    jeśli szanse znalezienia lepszej/porównywalnej pracy - w okresie
    uważanym przeze mnie za dopuszczalny - uważałbym za wysokie. Starałbym
    się negocjować. Do wypowiedzenia umowy w przypadku nie osiągnięcia
    porozumienia. Jeśli szanse na inną pracę byłby kiepskie, no to nie
    szarżowałbym. A co innego można robić w takiej sytuacji?


    pozdrawiam

    Zbyszek

    PS. Obawiam się, że jedynym dla ciebie ratunkiem jest zatrudnienie się w
    budżetówce. Tam jest sztywna siatka płac.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1