eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

PracaGrupypl.praca.dyskusje"praca w młodym zespole" - tj. do ilu lat?Re: "praca w młodym zespole" - tj. do ilu lat?
  • Data: 2005-08-30 15:07:33
    Temat: Re: "praca w młodym zespole" - tj. do ilu lat?
    Od: "kantor" <k...@z...olsztyn.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]


    Użytkownik "IAl" <i...@o...o2.pl> napisał w wiadomości
    news:2cbe2$431458ee$5112c9bf$822@news.chello.pl...
    > Atmosfera to powinna być przede wszystkim PROFESJONALNA !!
    > a nie takie bzdury!

    Zgadzam się.

    > (I to ma być "dobra atmosfera" kiedy 25 letni przygłup, ani be ani me,
    > wygrał selekcję tylko ze względu na wiek? *Osobiście* znam taki
    > przypadek.)

    Zwykle ten przygup bieze robotę za stawkę, która ciebie przyprawiła by o ból
    brzucha (ze śmiechu).
    Ja, tak się składa - pracuję. Jednak mi mo to regularnie spotykam się z
    innymi firmami na zasadzie - zbadać rynek... znależć coś ciekawszego... itp.
    więc z założenia poniżej pewnej kwoty nie zjezdżam.... miałem ciekawych
    przypadków kilka... raz człowiek rzucił kwotą - to go oświeciłem:
    - "wie pan... chciałbym coś zjeść czasami... :) "
    - "ale po próbnym bedzie więcej"
    - "na próbnym też muszę jeść... że już nie wspomnę, że mówimy o pracy a nie
    o stażu...."

    Innym razem człowiek zapytał o kwotę... podałem... stwierdził :
    - " za drogo"
    - " to rób pan projekt studentami, będzie taniej :)"
    - " wie pan... ja mógł bym więcej, ale teraz wszyscy koledzy płacą tak, że
    nikt nie przekracza kwoty XXX, więc ja też nie będę..."
    - " no to sie pan musi zdecydowac co pan chce, ja w czynie społecznym nie
    pracuję - a i pan to nie Caritas. W każdym razie życzę sukcesów"

    Ale są też przypadki - kiedy kwota jaką podaję nikogo nie dziwi... a nie
    zdażyło mi się podać mniej niż 4K/brutto na wejście i poniżej nie przychodzę
    do biura wogóle.... te 4K to również najniższa stawka jaką dostałem na
    wszystkich rozmowach jakie prowadziłem. (temat, ja i w pzrpadku innych
    pozytywnych rozmów - odłożyłem, jako do namysłu... no i siedzę i myślę... co
    nie przeszkadza mi prowadzić kolejnych rozmów.)

    Jedyne co dobrego z tego wychodzi - to to, że pracodawcy widzą, że poniżej
    pewnej kwoty (na każdym ryku innej) wogóle nie chcę z nimi gadać. Gdyby
    więcej ludzi mogło nie psuć rynku - może w końcu w tym zawodzie zarabiali
    byśmy jak ludzie... a atk - technologia zapieprza niemiłosiernie.... my
    siedzimy utopieni w książkach, tutorialach, googlach i cholera wie czym
    jeszcze.... a potem idzie się na rozmowę i słyszy śmieszną kwotę... bo to
    przecież takie proste zajęcie.... :)

    Inny problem polega na tym, że zdaniem pracodawcy - informatyk, to taki
    bardziej zaawansowany użytkownik koputera... zaka statystyczna Pani Zosia
    która trochę więcej poklepała w klawisze i czasem rozkręciła pudło :)

    Pozdrawiam
    kantor


Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1