eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

PracaGrupypl.praca.dyskusjePrzedstawiciel naukowy czy akwizytor? › Re: Przedstawiciel naukowy czy akwizytor?
  • Data: 2003-09-15 11:49:40
    Temat: Re: Przedstawiciel naukowy czy akwizytor?
    Od: "Jarosław Wiechecki" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]


    Użytkownik "Mariusz" <m...@p...onet.pl> napisał w wiadomości
    news:bk3lan$9ev$1@news.onet.pl...
    > A owi "Supermeni sprzedaży i marketingu" co będą sprzedawać, jeśli
    > > nie będzie produkcji (rozumianej szeroko, czyli produkcja softu, różnej
    > > maści usługi,typowa produkcja maszyn i urządzeń)?Bez owych naukowców czy
    > > inżynierów pozostanie sprzedaż żarcia, karmy dla psów i produktów
    > > importowanych.
    >
    > Choćby Pałac Kultury, a tak poważnie kazdy z tych klockow jest potrzebny.

    Dokładnie jest tak jak napisałeś. Każdy klocek jest potrzebny.Niestety
    działy handlowe i marketingu tego nie rozumieją.

    >
    > Wyszkolenie handlowca to czas od kilku godzin do kilku
    > > tygodni i zależy od rodzaju sprzedawanego towaru.I może to zrobić byle
    > > studencina marketingu, po przeczytaniu i przygotowaniu kilkudziesięciu
    > stron > materiałów.
    >
    > BUHA HA HA HA. Czy kolega cos kiedyś sprzedawał poza fasolką na targu ?

    Tak. W 90% - 95% przypadków wystarczy taki czas. Pozostałe 5- 10% się nie
    liczy. Raczej potwierdza regułę.

    > Inżyniera, projektanta softu, admina musisz szkolić dłużej i nie
    > > mogą tego robić dupki, które przeczytały jedną lub dwie książki lub
    > > skończyły Wyższą Szkołę Wyłudzania i Marketingu.
    >
    > BUHA HA HA HA, W branży produktów specjalistycznych często dobrzy
    handlowcy
    > wiedzą tyle co inżynierowie lub więcej. nie znają tylko jednego produktu,
    > ale również produkty konkurencji.

    ROTFL. _Każdy_handlowiec_powinien_znać_produkty_konkurencji
    . Zarówno ich
    mocne jak i słabe strony. Bez względu na to czy chodzi o węże ogrodowe czy
    promy kosmiczne. To jest podstawa handlu.

    >Znam tyle samo kiepskich
    > handlowców/marketingowców, co kiepskich inżynierów.

    W naszym kraju jest więcej kiepskich handlowców niż kiepskich inżynierów. A
    ci PH o których można powiedzieć, że są dobrzy mają zbytnio przerośnięte
    ego.

    >
    > Chłopie, nie wszystko sprzedaje się jak brukselkę.
    >

    Chłopi to są na wsi albo u Reymonta.

    --
    pozdrawiam
    Jarosław Wiechecki


Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1