eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

PracaGrupypl.praca.dyskusjeCo zrobic z takim szefemRe: Co zrobic z takim szefem
  • Data: 2008-10-02 10:40:57
    Temat: Re: Co zrobic z takim szefem
    Od: leszek <s...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Oct 2, 9:25 am, jasio <s...@k...pl> wrote:
    > Dziewczyna pracuje w 2 osobowej firmie, w ktorej ma placona prowizje od
    > obrotu tejze firmy.
    > Zdarzylo sie tak, ze miesiac temu zarboila raptem kilkaset zl burtto, ze
    > wskazaniem na dolna czesc wartości "kilkuset".
    > W tym miesiacu natomiast obrot firmy byl potezny i teoretycznie od
    > odbrotu wyszlo jej prawie 10000 zl brutto (sytuacja wyjatkowa i po raz
    > pierwszy od kilku lat).
    > Normalnie obrot jest na mniej wiecej tym samym poziomie tak wiec i
    > dochody normalne.
    > O tym, ze ma zarobic kilka procent od obrotu ma wyraznie napisane w umowie.
    > Rzecz w tym, ze szef (chyba jak w wiekszosci firm przy takich
    > sytuacjach) mowi, ze na pewno tyle nie da:
    > - bo umowa jest zle skonstruowana
    > - jak da to mniej
    > - a w ogole jak da to moze na raty
    > - nie mowi ile wlasciwie tego bedzie
    > - itp itd
    >
    > Generalnie dziewczyna jest zadowolona z pracy i nie chce isc na noze,
    > choc umowa jest po jej stronie, ale jak sensownie rozmawiajac uzyskac
    > jak najwiecej? Bo domyslam sie, ze kwota dochodu bedzie targowaniem
    > sie... cos tam da, ale na pewno nie tyle ile wynika z umowy.
    > Na pewno argumentowac, ze w poprzednim miesiacu nie bylo prawe nic, to
    > teraz to sie rownowazy, ale co jeszcze mowic?
    > Jak rozmawiac? Czy macie jakies sposoby-wytrychy na takie przypadki?

    Najlepiej się wprost zapytać, dlaczego gdy skutki umowy sa korzystne
    dla pracodawcy (mniejszy obrót, mniejsza wypłata dla pracownika), to
    jest ok, a gdy skutki umowy są korzystane dla pracownika (większy
    obrót i większa wypłata) to jest "źle skonstruowana".
    Najlepiej także sobie uświadomić, że przecież owe 10000 brutto dla
    pracownika, to zapewne 20 czy 30 razy więcej brutto dla firmy, więc
    skąd nagle w szefie obudziła się chciwość i skąpstwo.
    Absolutnie nie nalezy odpuszczać, bo gdy raz dziewczyna się pogodzi z
    interpretacją np. "4% od obrotu w zasadzie oznacza rzeczywiście 4,
    ale czasami może oznaczać 3 procent, 1 procent lub 0 procent", to już
    tak będzie na stałe.
    Najlepiej nie prowadzić żadnych negocjacji ani dyskusji, ale swoje
    wyegzekwować, w razie czego są prawnicy i komornicy. Chciwcowi nie
    odpuszczać, bo niby dlaczego.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1