eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

PracaGrupypl.praca.dyskusjeGłośny pracownik w pracy... › Re: Głośny pracownik w pracy...
  • Data: 2007-01-28 17:12:36
    Temat: Re: Głośny pracownik w pracy...
    Od: "Jotte" <t...@w...spam.wypad.polska> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W wiadomości news:epdpfp$1qr$1@inews.gazeta.pl Maciek Sobczyk
    <m...@d...doPLer> pisze:

    >> Jak to codziennie? To ile trwają takie szkolenia? Kilka godzin?? Co jest
    >> ich przedmiotem?
    > Owe szkolenia trwają zwykle 7 - 8 godzin dziennie. Przedmiotem są
    > najczęściej miękkie umiejętności obsługi klienta, asertywność,
    > umiejętności interpersonalne. Również kwestie związane z zarządzaniem
    > zespołami, relacjami pracowniczymi, motywowaniem.
    Nie bardzo potrafię sobie wyobrazić jak można czegoś takiego nauczyć w 8h.
    Liznąć temat to może i da się. Toż ja na serwery (różne) miałem 20-40h i
    wiedziałem, że to taka głębsza propedeutyka jest. 8h to szkolenie BHP trwa.
    Jak tu czegoś poważnego w taki moment porządnie nauczyć?

    >> Mnie z w moich działaniach interesowało i interesuje nabycie umiejętności
    >> przez pojedynczego, konkretnego słuchacza i jego wyniki. Grupa jest
    >> ważna o tyle, o ile ułatwia i katalizuje proces zdobywania przez niego
    >> wiedzy. To także wymaga dostosowywania się podczas zajęć, może nawet w
    >> większym stopniu niż w przypadku kształcenia grupy.
    > W przypadku kształcenia nowych postaw, istotną rolę odgrywa informacja
    > zwrotna. Uczestnik musi mieć poczucie, że może wypowiedzieć ją w dowolny
    > sposób, nawet gniewny i pełen agresji.
    To wie praktycznie każdy dojrzały człowiek.

    > Póki w grupie istnieją zakłócenia -
    > nie ma mowy o nabywaniu nowych umiejętności i postaw.
    Sądzisz tak, bo widzisz grupę, nie zaś jednostki te grupę tworzące. Grupa to
    twór sztuczny i chwilowy. I dlatego mało istotny.
    Nie ucz grupy - ucz ludzi.
    Jeśli zdobyłbyś się na indywidualne podejście do jednostki potrafiłbyś
    przekazać jej wiedzę i wskazać możliwości korekty postawy w rozmaitych
    warunkach funkcjonowania w grupie. No ale w przypadku "szkolenia" trwającego
    kilka godzin to oczywiście nierealne.
    Zreszta biorąc pod uwagę czas trwania szkoleń jaki podałeś to IMO kwestia
    funkcjonowania w grupie w ogóle ma marginalne lub żadne znaczenie. W
    dłuższym (znacznie dłuższym) okresie czasu - tak, owszem.

    >> należy się raczej
    >> skupić na przekazaniu informacji co należy umieć i jak tę wiedzę zdobyć.
    > No właśnie o to chodzi, że przekazywanie informacji to zaledwie niewielka
    > część szkolenia. Istotniejszy jest właśnie ów kontakt, bo na jego
    > podstawie buduje się szkolenie.
    Wyrażasz się niejasno. Czemu służyć ma kontakt, jeśli nie przekazaniu
    wiedzy/umiejętności? Co to znaczy "buduje szkolenie"?

    >> Ucz ludzi i tyle. Jak jesteś dobrym nauczycielem, będziesz wiedział jak.
    > Trenerem, nie nauczycielem. Nauczyciel dysponuje takimi środkami presji,
    > jak "postawienie do kąta", negatywna ocena etc.
    Ależ skąd, chyba Tobie się nauczyciel ze szkołą jednoznacznie kojarzy.
    Nauczyciel
    to ten, który naucza. Można go nazwać jak komu wygodnie - belfer, trener,
    cicerone. Ale sprawa jest prosta - gość uczy.

    > Trener dysponuje (lub nie) umiejętnościami zaangażowania ludzi w taki
    > sposób, by cele szkolenia postrzegali jako swoje własne (tzw.
    > integratywność celów), co jest jednym z warunków owocnego szkolenia.
    To właśnie musi umieć dobry nauczyciel. W dodatku w o wiele większym stopniu
    niż osoba którą nazywasz trenerem (już jak zdawałem egzaminy "trenerskie" to
    mnie ta terminologia trochę raziła i śmieszyła, może dlatego, że mi się ze
    sportem kojarzy), bo działa w długiej perspektywie czasowej. Zatem nie tylko
    musi zaplanować etapy nauczania w znacznie większym wymiarze i na bez
    porównania obszerniejszym materiale, ale także ma znacznie więcej okazji do
    popełnienia błędu (co prawda, do jego poprawienia także).

    > Ostatnio borykam się faktycznie ze sporym oporem w niektórych grupach. Ale
    > na bieżąco superwizuję to, więc nie jest to problemem.
    Uczysz 7-8h. Problem może wystąpić potem.

    --
    Jotte

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1