eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

PracaGrupypl.praca.dyskusjeNa rozdrożu (długie)Re: Na rozdrożu (długie)
  • Data: 2002-08-04 14:01:09
    Temat: Re: Na rozdrożu (długie)
    Od: a...@p...onet.pl (artur dyksinski) szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Czesc.
    >Nie. Spinam dane z systemu informatycznego w niestandardowe raporty
    >narzedziami zewnetrznymi.
    Ta sentencja mnie bardzo zainteresowala...
    Chcesz powiedziec ze robisz raporty _na_ "systemie produkcyjnym" ?

    >To ma do rzeczy, ze duzo firm wpompowalo kapital w polskie oddzialy, i chca
    >uzyskac rzeczowe informacje na temat
    >jak wlasciwie te pieniadze kraza, gdzie siedza itp,
    Chodzi Ci o zaganienia "cash flow" -o ile mi wiadomo takze
    "kopetencja" wspólczesnych ZISow.
    >wedlug swoich standardow i w ukladzie stosowanym u nich na
    >miejscu, a nie w postaci polskojezycznych raportow genereowanych wg wymagan
    >polskiej ksiegowosci, otrzymywanych od osob bezposrednio odpowiedzialnych za
    >wynik finansowy firmy.
    -Nie za bardzo rozumiem o co ci chodzi.
    Podwójna ksiegowosc czy o EIS?

    >A wnioskowanie na podstawie danych, to jeszcze mozna mniejszym kosztem
    >zrobic, stosujac wskazniki statystystyczne i zdrowy rozsadek.
    >Troche mniejszym kosztem niz wymienione powyzej narzedzia..wlasnie
    >zatrudniajac takiego ludzika...i moze dlatego masz tak malo wdrozen?
    Zaczynam miec watpliwosci czy wiesz o czym mówisz?
    Takie systemy sa (glównie) dla takich ludzików wdrazane...
    Problem polega na tym ze w panstwach *rozwinietych*
    bussines dostrzega koniecznosc ich stosowania ("zaawansowanego
    oprogramowania" i analityków), u nas nie.
    Co implikuje ze znalezieniem pracy jako *taki* analityk w tym kraju
    moze miec klopoty...
    Co implikuje ze to nie do konca przemyslana rada...

    Pomysl ze miedzynarodowe korporacje majace
    przedstawicielstwa m.in. w Polsce, chca dokonywac analiz na poziomie
    rynków lokalny troche mnie zdziwil.
    Moze jest to zwiazane z faktem ze nie ma zadnego
    logiczno-organizacyjno-bussinesowego uzasadnienia takiego
    postepowania?
    No bo tak:
    1. Wszystkie znane mi modele EISow opieraja sie na architekturze
    zcentralizowanej (ciekawe dlaczego? :)))) )
    Chociaz moze cos w tym jest:
    jaka egzekutywa, taki system informowania...
    :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    ))))))))))))))))))
    2. Po co tworzyc takie jednostki w kazdym przedstawicielstwie
    lokalnie, jak mozna to zrobic raz (a dobrze) centralnie.
    To ma jeszcze kilka INNYCH aspektów o których nie bede wspominac... :)
    3. Wskazywaloby to na polityke zorientowana na poszczególne
    (lokalne) rynki, co gorsza bez mozliwosci uzyskania "big pict."

    >Na post autora odpowiedzialem poniewaz cytuje:
    >>Cóż, marzeniem mogłaby być praca gdzie na styku ekonomi/informatyki,
    >>wdrożeń dużych systemów zarządzania przedsiębiorstwem... Ewentualnie -
    >>programowanie - chociaż czy już nie jestem za stary ?
    >Z calosci postu wnioskuje, ze raczej specjalnych sukcesow w branzy IT on nie
    >odniosl, helpdesc i czlowiek od wszystkiego z pewna znajomoscia
    >programowania.
    >Poniewaz postopisca zastanawia sie nad dalsza "sciezka kariery",
    >podpowiedzialem mu rozwiazanie, w ktorym moglby jako "mocny user"
    >wykorzystac swoje wyksztalcenie kierunkowe nie w scislym sektorze
    >informatycznym, a wlasnie na styku.
    >
    >
    >> >Na imie mam Krzysztof.
    >> Badz tu czlowieku mily i przyjacielski dla Polaka...
    >> :(
    >
    >Dlaczego dla Polaka? W kazdej kulturze przejscie na TY nie upowaznia
    >automatycznie do stosowania zdrobnien, ktore przeciez moga miec rozmaity,
    >zamierzony i niezamierzony kontekst.

    Chodzi Ci o to ze zdrobnienia moga obnizac twoja wiarygodnosc?
    Ze niby jak sie do kogos *tu* zwraca zdrobniale to traktuje sie taka
    osobe jak dziecko?
    W sumie powinno zastanawiac, w jakiej kulturze zyjemy?
    Grzecznosc jest traktowana jak obelga, kazdy ludzki odruch ma jakies
    drugie, ukryte dno, najczesciej trzeba tam szukac jakiegos syfu...

    Pozdrawiam
    Artur
    ==================================
    XXI wieczni polscy paranoicy...


    --
    Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1