eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

PracaGrupypl.praca.dyskusjemarnowanie pieniędzyRe: marnowanie pieniędzy
  • Data: 2008-06-01 11:57:34
    Temat: Re: marnowanie pieniędzy
    Od: "Immona" <c...@n...gmailu> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]


    "R.A.M." <r...@p...onet.pl> wrote in message
    news:g1tsj4$ll8$1@news2.task.gda.pl...
    > "Baba w swoim Programie Ograniczania Pragnień na pierwszym miejscu
    > wymienił pieniądze, przypuszczalnie dlatego, że suma pieniędzy, jaką mamy
    > do dyspozycji w dużym stopniu decyduje o tym, jak obchodzimy się z
    > pozostałymi trzema kategoriami, czyli żywnością, czasem i energią. Swami
    > twierdzi, że w tym względzie biedni ludzie są w lepszej sytuacji niż
    > bogaci. Ponieważ posiadają mniej pieniędzy, rzadziej ulegają pokusom i
    > mają mnniej okazji do rozrzutności.

    To dosyc cyniczne pochwalac brak rozrzutnosci czy okazji do niej u kogos,
    kto ma przezyc za 2$ dziennie, a tacy ludzie stanowia pokazna częsc biednych
    na swiecie.

    A co do pokus, zaleza one w mniejszym stopniu od ilosci pieniedzy, bardziej
    od tego, o istnieniu jakich dobr materialnych sie wie. W krajach Trzeciego
    Swiata dostep do telewizji i przez to "podgladania" dobrobytu swiata
    zachodniego bardzo podsycilo frustracje i pragnienia (i desperacka
    emigracje).

    Duza ilosc biednych zyjacych w poblizu bogactwa, ktore moga na codzien
    obserwowac to prosta recepta na wysoka przestepczosc - vide RPA, USA.

    Na przykład w krajach Trzeciego Świata nie ma ani takiej
    > presji ani pokus, na jakie narażone są społeczeństwa zamożne.

    Jw.

    Wydaje się, że
    > wiele ludzi kroczących ścieżką duchowości nie rozumie roli, jaką w naszym
    > życiu odgrywają pieniądze. Pieniądze same w sobie nie są ani zjawiskiem

    Sorry, to nie jest grupa o duchowosci, tylko o pracy, a przez to, posrednio,
    takze w jakims stopniu o pieniadzach i swiazanych z nimi zjawiskach
    spolecznych i ekonomicznych. Nie rob off-topicu.

    > chodzić. Jeśli jest za ciasny, sytuacja jest ta sama. Z pieniędzmi jest
    > podobnie: problemem jest gdy masz ich za dużo i źle jest, gdy ich masz za
    > mało.

    Czytalam kiedys ciekawe spostrzezenie, bodajze u Michaela Moora, o wyzszym
    poziomie patologii i problemow - i to podobnego rodzaju - wsrod klas
    najwyzszych i najnizszych w porownaniu do klasy sredniej. Narkotyki, rozbite
    rodziny i inne klopoty wystepuja na samej gorze i samym dole znacznie
    czesciej niz w klasie sredniej. Wydaje mi sie, ze chodzi tu o pozytywna role
    ambicji - musisz miec cos do zdobycia z wysilkiem i musi to byc realne. W
    przypadku najbogatszych niewiele jest do zdobycia (rzeczy, ktore by czynily
    zauwazalna roznice w codziennym zyciu), w przypadku najbiedniejszych rzeczy,
    ktorych moga pragnac na tyle, zeby sie ostro zmobilizowac, moga byc
    odbierane jako poza zasiegiem, slusznie lub nie.

    I.
    --
    http://nz.pasnik.pl
    http://blog.pasnik.pl



Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1